W sezonie 1950 zespół przejął Ryszard Koncewicz i poprowadził go do wicemistrzostwa Polski. Ruch przegrał rywalizację z Wisłą Kraków o punkt. Cieślik był jednym z dwóch piłkarzy, obok Huberta Jacka, którzy rozegrali wszystkie dwadzieścia dwa spotkania ligowe w pełnym wymiarze czasowym. W klasyfikacji na najlepszego strzelca rozgrywek zajął z dorobkiem dziewiętnastu bramek drugie miejsce (ex aequo ze Stanisławem Baranem), z czego pięć goli zdobył po rzutach karnych. Cieślik przejął w tym sezonie funkcję kapitana od Henryka Alszera oraz został nagrodzony premią pieniężną przez Główny Komitet Kultury Fizycznej.
W sezonie 1951 Ruch został mistrzem Polski, mimo że zakończył zmagania ligowe na szóstym miejscu. Władze piłkarskie w kraju zmieniły regulamin rozgrywek i przyznały tytuł pierwszemu po II wojnie światowej zwycięzcy Pucharu Polski. W rozgrywanym na Stadion Wojska Polskiego w Warszawie finale Ruch wygrał z Wisłą Kraków (2:0, 16 września 1951 roku). Za tryumf w Pucharze Polski Cieślik otrzymał buty narciarskie. W rozgrywkach ligowych dwukrotnie zaliczył serię sześciu meczów z co najmniej jedną strzeloną bramką. W klasyfikacji na najlepszego strzelca zajął z dorobkiem dziewiętnastu goli drugie miejsce.