Na koniec sezonu Piers dostał bolid po Coombsie. Startując w zimowym, kończącym mistrzostwa GP Tasmanii odniósł piękne zwycięstwo pokonując znakomite McLareny. Wtedy Tim Parnell zaoferował miejsce w zespole Reg Parnell Racing. Oprócz tego, że Courage zdobył punkty sezonie ’68, to też pomagał staremu przyjacielowi Frankowi Williamsowi jeżdżąc dla niego w F2. Gdy Williams postanowił wystawić bolid do F1 na sezon ’69 Courage automatycznie został jego kierowcą.

Dynamiczny rozwój Ciemnoniebieski Brabham BT26A prowadzony przez Courage dla Williamsa miał znaczną przewagę na wieloma zespołami. Skończył na drugiej pozycji zarówno wyścig w Monako, jak i Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze Watkins Glen. To chyba jego najpiękniejszy wyścig sezonu, chociaż był najszybszy na Monza. Pomimo starszego bolidu i złych ustawień, zdołał utrzymać się na czele stawki w większości wyścigu. Tylko brak paliwa spowodował, iż musiał zwolnić blisko mety i w końcu zajął piątą pozycję. Dodatkowo piąte miejsce w domowym Grand Prix Wielkiej Brytanii dało Courage 18 punktów, co pozwoliło mu zająć ósme miejsce w mistrzostwach świata kierowców.