Z kolei Francuzi podejrzewali, że oranżysta admirał Cornelis Tromp, przywrócony do służby we flocie holenderskiej na początku 1673, mógłby połączyć się z Anglikami. Istotnie, de Ruyter sam nie za bardzo ufał Trompowi, lecz jego obawy okazały się zupełnie bezpodstawne. Tromp angażował się w bitwach, będąc pożytecznym jak mało kto.

Królowie Anglii i Francji ogłosili jako cel rozbiór Holandii, ale w sekrecie król Karol II zamierzał pomóc Ludwikowi XIV w podboju Holandii, by ten w zamian pomógł Karolowi II w zaprowadzeniu w Anglii religii katolickiej oraz monarchii absolutnej na wzór francuski. Podejrzewano ten ukryty cel, więc wojna ta od razu spotkała się w Anglii z dużą niechęcią, zarówno w parlamencie, jak i w całym społeczeństwie. Ponieważ parlament nie chciał wspomagać króla w tej wojnie, więc król mógł znaleźć środki na wyposażenie swej floty tylko przez oszukanie swych kredytodawców. Z tego powodu angielskie floty były stosunkowo małe, źle zaopatrzone i musiały współdziałać z francuskimi eskadrami które okazały się niedostatecznym sprzymierzeńcem.