Pod koniec 2006 r. z apelem „Orla Perć – następne stulecie” do władz Tatrzańskiego Parku Narodowego o polepszenie zabezpieczeń na szlaku i zamianę trasy na via ferrata wystąpiły dwie osoby: przewodnik tatrzański Irena Rubinowska oraz reżyser filmowy Piotr Mikucki. Władze Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego proponowały natomiast demontaż wszystkich klamer i łańcuchów. Argumentowały, że tak trudny szlak powinien być dostępny tylko dla ludzi z doświadczeniem taternickim, którzy dysponują i potrafią posługiwać się sprzętem asekuracyjnym. Ostatecznie uznano, że jest to szlak historyczny i pozostanie w niezmienionej formie. Jako że wiele wypadków miało miejsce podczas mijania się turystów idących w przeciwnych kierunkach, dyrekcja TPN od lipca 2007 r. wprowadziła ruch jednokierunkowy na Orlej Perci na odcinku od Zawratu do Koziego Wierchu. Wyjątkiem jest jednak kilkanaście metrów w okolicy Koziej Przełęczy, gdzie żółty szlak z Doliny Pięciu Stawów Polskich prowadzi po Orlej Perci i to w trudnym terenie.