Odróżniając się od religii sąsiadujących ludów, Biblia wypowiada się jednak na tematy kosmologii oględnie, wręcz unika tej tematyki. Autor Heksaemeronu zasadniczo powiela panujący wówczas pogląd geocentryczny, ale nie zajmuje się rozstrzyganiem kwestii astronomicznych i fizycznych. Opis stworzenia jest tylko opisem teologicznym podkreślającym monoteizm i stwórczą rolę Boga. Nie jest w żadnym razie opisem naukowym, treści kosmologiczne wręcz są w Biblii lekceważone (jako że podawane są dwa sprzeczne ze sobą opisy) – liczy się teologia. Odróżnia się więc Heksaemeron od wierzeń okolicznych ludów istniejącym od zawsze Bogiem, który nie rodzi się ani nie wyłania ze świata – nie ma tu teogonii. Świat nie powstaje też z materii wyłonionej z bóstwa.

Początki Heksaemeronu wywodzić się mogą z opowieści powtarzanych sobie ustnie i rozprowadzanych przez wędrowców starożytnego Bliskiego Wschodu. Przekazywane z pokolenia na pokolenie, zostały w końcu spisane. Heksaemeron stanowi taki przekazywany wcześniej ustnie, potem spisany poemat, utwór poetycki przypominający inne pieśni tamtej kultury jak biblijna pieśń o winnicy czy eposy babilońskie. Tekst Heksaemeronu używa podniosłego języka, jest rytmiczny, występują powtórzenia, paralelizmy, rymy, asonacje. Na pierwszy plan wysuwa się estetyka tekstu, nie zawartość merytoryczna.