"jest to najbardziej polska książka powojenna[...], pisząć <<polska>>, mam tu na myśli to, że w całym ustroju moralnym i artystycznym, w niepisanym, a jakże silnie udzielającym się z tej książki światopoglądzie Żukrowskiego jest to zbiór, w którym wszystkie oczywiste wartości i niedostrzegalne way postępowania i charakteru polskiego ukazane zostały w blasku bardzo samodzielnej prawdy artystycznej". Wilhelm Mach (Kwitnące krzyże, "Twórczość" 1946, nr 6) był też tym zbiorem zachwycony. Pisał o nim tak: "książka jest sarmacka i równocześnie szkaplerzna". Jak pisze Melkowski: przyczylne przyjęcie zbioru przez pierwszych jego krytycznych czytelników nie zapowiadało sporu, jaki miał się już wkrótce rzpętać na łamach "Kuźnicy". Wyka "Z kraju milczenia" nazwał "najpełniejszą książką o pięciu latach walki i okupacji, jaka się dotąd ukazała". Opinię swoją uzasadniał tym, że omawia on wszystkie najważniejsze wydarzenia, jakie miały miejsce w okresie wojny i okupacji, jak również pokazuje dwa fronty: cywila i żołnierza. Jak stwierdza S. Melkowski: "Z kraju milczenia" czytane po latach zachowało swoje walory, a więc wartości ideowe i artystyczne.