Dlatego też zaczęto z nich tworzyć tzw. II Chór, którego członkowie musieli się nauczyć tylko kilku prostych modlitw i pieśni. Zwyczaj ten najdłużej przetrwał w zakonach rycerskich. Warunkiem zostania Krzyżakiem II Chóru było wyuczenie się na pamięć, przez pół roku, trzech modlitw łacińskich w tym: Zdrowaś Maryjo... i Ojcze nasz....

W zakonach zawsze istniało zapotrzebowanie na osoby niższego pochodzenia (chłopów). Najjaskrawiej zróżnicowanie społeczne było widoczne w zakonach cysterskich. Już w połowie XII w. zreformowano tam regułę i pozwolono na przyjmowanie do klasztoru konwersów (pierwotnie, zakonnicy mogli korzystać tylko z tego, co sami wytworzyli). Aby zostać zakonnikiem chórowym (I Chóru), a potem opatem bądź przeorem należało być szlachcicem, co zwykle wiązało się z posiadaniem funduszy lub dóbr przekazywanych zakonowi w momencie wstępowania. Okazało się, że cystersi potrzebują osób mogących należycie uprawiać otrzymaną ziemię, do czego szlachta nie była zbytnio chętna. Konwersami zostawały zatem osoby z niższych warstw społecznych, głównie chłopi, których przyjmowano do zakonu bez dóbr. Byli oni zakonnikami II kategorii. Mieli pracować w polu, przy transporcie, na budowach oraz wykonywać wszelkie prace związane z obsługą mnichów pełnoprawnych. U cystersów na 4-6 konwersów przypadał jeden pełnoprawny zakonnik.