W 1838 roku uznała się za wieszczkę, a także wcielenie Matki Bożej, odkupicielkę Polski, emigracji i Żydów. Twierdziła też, że posiada moc uzdrawiania, którą, w jej opinii z powodzeniem, wypróbowała na ciężko chorym Adolfie Zaleskim. Adam Mickiewicz początkowo sam opiekował się żoną, lecz gdy uznał, że jej stan psychiczny pogarsza się, oddał ją do szpitala dla obłąkanych w Vanves, gdzie kilkakrotnie przeszła terapię polegającą między innymi na straszeniu pacjentów, odmawianiu im snu czy też polewaniu zimną wodą. Uwolnił ją stamtąd Andrzej Towiański, twierdząc, że dokonał jej cudownego uzdrowienia. Celina uwierzyła w jego zapewnienia o rzekomo odzyskanym zdrowiu psychicznym i do końca życia pozostała już pod wpływem jego oraz Koła Sprawy Bożej.

Zmarła na raka. Została pochowana na cmentarzu Père-Lachaise. Po ekshumowaniu jej zwłok przeniesiono je na cmentarz Les Champeaux w Montmorency. Grobowiec rodziny Mickiewiczów istnieje tam do dziś.

Po śmierci Celiny w 1855 Mickiewicz pozostawił nieletnie dzieci w Paryżu i wyjechał do Konstantynopola, gdzie sam wkrótce zmarł.

Przypisy