Takie rozmieszczenie sił Francuzów i brak słabych punktów w ich froncie sprawiły, że wbrew swym dotychczasowym zasadom taktycznym ks. Marlborough zmuszony został do zwarcia czołowego w postaci frontalnego natarcia na umocnienia francuskieKenneth Macksey: The Guinness history of land warfare. London: Guinness Superlatives, 1976, s. 83.. Natomiast Eugeniusz Sabaudzki po rozpoznaniu nieprzyjacielskich pozycji zamierzał szukać rozstrzygnięcia batalii na lewym skrzydle Francuzów, kierując tam 2/3 piechoty, a jedynie wiążąc demonstracyjnym natarciem ich prawe skrzydło wraz z centrum. W ciągu kolejnych dni, gdy ściągnięto dalsze oddziały wojsk sprzymierzonych (9-11 września), rozmieszczono ich piechotę w 3 rzutach na skrzydłach i w centrum (przy czym 2 silne bataliony naprzeciw skrzydeł pierwszego rzutu francuskich pozycji), zaś w lukach i w odwodzie umieszczając kawalerię. Ks. Marlborough objął dowodzenie skrzydłem lewym i centrum, ks. Eugeniusz miał dowodzić prawym, manewrowym.