W żołnierskim slangu funkcjonowały także wulgarne i dehumanizujące określenia, takie jak pi, będące zapożyczonym z języka chińskiego slangowym określeniem kobiecych narządów rodnych, czy kyōdō benjo („publiczna latryna”). To ostatnie miało szersze korzenie społeczno-kulturowe, gdyż mianem „higienicznych toalet publicznych” niekiedy określano w Japonii licencjonowane domy publiczne.

Po wojnie, prawdopodobnie od lat 70., w Japonii zaczęto używać określenia „podążające za wojskiem pocieszycielki” (jūgun ianfu). Było ono jednak krytykowane zarówno przez zwolenników ruchu zadośćuczynienia, wskazujących, że może ono sugerować, iż „pocieszycielki” dobrowolnie parały się prostytucją, jak i środowiska prawicowe i nacjonalistyczne, które sprzeciwiały się użyciu słowa „podążające za wojskiem” (jūgun) – jako sugerującego oficjalny związek z Cesarską Armią Japońską.