Wiedźmin był poważnie ranny. By uśmierzyć ból wziął wiedźmińskie środki przeciw ranom, a także halucynogenne. W swoich wizjach widzi Yennefer, w czasie odległego o sześć lat Belleteyn. Czarodziejka doradziła mu wtedy wyjazd do Cintry. Następnie przypomniał sobie swoją wyprawę do Cintry po swe dziecko przeznaczenia. Od Myszowora dowiedział się, że Pavetta i Duny zginęli na morzu Królowa Calanthe poprosiła Geralta, by zostawił jej to dziecko, bo tylko ono jej zostało. Wiedźmina ruszyło sumienie i zgodził się. Nie chciał nawet widzieć tego dziecka. Calanthe miała jednak pewne wątpliwości. Bo jeżeli przeznaczenie nie jest mitem, to czy może się zemścić?

Rany Geralta nie goiły się i konieczne było sprowadzenie czarodziejki, czy też uzdrowicielki. Do rannego wiedźmina przybyła Visenna. Geralt rozpoznał w niej swoją matkę. Zapytał ją, dlaczego go porzuciła, lecz czarodziejka uśpiła go zaklęciami i leczyła. Następnego dnia opuściła syna, gdy był już całkowicie zdrowy. Yurga zabrał Geralta do swego domu. Po drodze minęli Wzgórze Sodden. Geralt przypomniał sobie swoje spotkanie z Jaskrem nad Jarugą. Trubadur opowiedział mu wówczas o napaści cesarstwa Nilfgaardu na Cintrę, o śmierci Calanthe i zaginięciu Ciri.