Waleczność obrońców miasta-twierdzy, liczących w porównaniu z 18-tysięcznymi siłami francuskimi zaledwie 5700 ludzi, często podkreślano w historii Niemiec, jednak nigdy wcześniej nie doczekała się tak poważnej oprawy. Mimo wielu znaczących postaci, bohaterami opowieści mieli być mieszczanie i okoliczni chłopi, zjednoczeni ponad podziałami i różnicami w walce z przeważającymi siłami francuskimi. Film ewidentnie wskazywał na rolę, jaką w obronie Rzeszy powinny odegrać oddziały Volkssturmu.

Kolberg był kręcony z wielkim rozmachem, nie licząc się niemal z kosztami produkcji – 8,5 mln marek, zdjęcia do filmu powstawały w Kołobrzegu i na jego przedpolach, a także w przedwojennym Trzebiatowie, Szczecinku, Królewcu i w Brandenburgii. W celu realizacji scen ze zniszczonego i palącego się miasta wybudowano w okolicach Berlina wiele budynków mających imitować Kołobrzeg. Podczas gdy niemiecka armia miała coraz większe trudności z odbudowywaniem swojego stanu liczebnego, do kręcenia filmu jako statyści były wykorzystywane jednostki Wehrmachtu, by zapewnić filmowi wiarygodnych wizualnie żołnierzy w scenach batalistycznych. Dla ukazania Kołobrzegu w zimowej scenerii w okresie letnim, kiedy realizowano zdjęcia, Harlanowi dostarczano 100 wagonów soli, mającej być filmowym śniegiem.