Podburzana przez metropolitę kijowskiego Joba Boreckiego i Jezechiela Kurcewicza czerń kozacka nieomal wystąpiła przeciw Rzeczypospolitej. Obałkowski i Sahajdaczny przy pomocy starszyzny kozackiej próbowali obalić Borodawkę. Pod ich wpływem przestali jątrzyć Borecki i Kurcewicz. Ostatecznie do udziału w wojnie przeciw Turcji przekonało kozaków pismo patriarchy Teofanesa odczytane 15 czerwca podczas rady kozackiej w Fastowie pod Kijowem.Borodawka na czele wojska zaporoskiego wyruszył do Mołdawii, którą z rozkazu króla Zygmunta miał spustoszyć i opóźniać przemarsz armii osmańskiej.

8 sierpnia ponad 30 tysięczna armia kozacka przekroczyła graniczny Dniestr, po drodze splądrowała polski Wołyń grabiąc i nakładając duże kontrybucje. Z powierzonego zadania hetman Borodawka wywiązał się dobrze, jego działania dały czas armii polsko-litewskiej na koncentrację i przemarsz pod Chocim. W czasie tej wyprawy doszło jakiś zaniedbań i nieudolności przywódcy, które spowodowały duże straty w ludziach. Braki w zaopatrzeniu, brak żywności dla ludzi i paszy dla koni, możliwość odcięcia od armii polsko-litewskiej powodowało duże niezadowolenie wśród mołojców. Kozacy przybyli pod Chocim niemal równocześnie z całą potęgą turecką. Już w obozie chocimskim doszło do buntu, Borodawka stracił buławę hetmańską, władzę przejął Sahajdaczny.