17 września kometa osiągnęła swe peryhelium i równocześnie największą jasność (-17m). Była tak jasna, że można ją było bez trudu dostrzec w dzień obok Słońca. Niedługo potem Wielka Kometa Wrześniowa znalazła się z punktu widzenia obserwatorów ziemskich przed tarczą słoneczną (tranzyt) i nie można jej było obserwować.

Zjawiska po przejściu przez peryhelium Po przejściu przez punkt przysłoneczny kometa traciła stopniowo na jasności, pozostawała jednak jednym z najjaśniejszych obiektów nieba. Pod koniec września astronomowie dostrzegli, że jej jądro zaczyna się wydłużać. Na początku października stało się jasne, że doszło do jego rozpadu na kilka części, które oddalały się z wolna od siebie.

W połowie października wytworzył się tzw. antywarkocz, a więc warkocz kometarny skierowany ku Słońcu. Jest to jednak zjawisko pozorne, wynikające ze specyficznego ustawienia obserwatora w stosunku do komety.

Aktywność komety stopniowo spadała; ostatnia obserwacja za pomocą instrumentów optycznych miała miejsce 1 czerwca 1883 roku.