Rudi Pawelka w jednym z wywiadów prasowych stwierdził: Niemcy posiadali przez setki lat ziemie, które teraz należą do Polski. Czują z nimi głęboką więź, a wielu z nich pragnie zwrotu ich własności. Wkrótce już wszyscy będziemy Europejczykami, akcesja Polski do Unii Europejskiej stwarza nam wyjątkową okazję do wniesienia pozwu przed Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Polska nie może dopuścić do dyskryminowania Niemców.
1 sierpnia 2004 ówczesny kanclerz RFN Gerhard Schröder oznajmił, że rząd niemiecki nie będzie wspierał tych roszczeń. Identyczną deklarację złożyła 16 marca 2007 jego następczyni – Angela Merkel oznajmiając powtórnie, że rząd niemiecki nie będzie wspierał roszczeń przesiedlonych. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, w której zagroził domaganiem się wypłaty reparacji wojennych od Niemiec, w wypadku, gdy rząd niemiecki nie powstrzyma roszczeń Powiernictwa.
15 grudnia 2006 Powiernictwo Pruskie oficjalnie ogłosiło, że złożyło w imieniu swoich udziałowców 22 indywidualne skargi przeciwko Polsce w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, domagając się zwrotu majątku pozostawionego przez wypędzonych.