Trafiony został szofer oraz ucierpiała cała ochrona Capone, ale on sam wyszedł z ostrzału bez szwanku. W podobny sposób i z podobnym skutkiem przeprowadzono zamach na Torrio. W zamachu zginął jedynie jego szofer, a on sam został ranny.
24 stycznia 1925 roku Wojciechowski zorganizował drugi zamach na Torrio. Wraz z George’em „Bugsem” Moranem zaatakował go pod jego domem. I tym razem Torrio wyszedł z zamachu jedynie ranny. Przed śmiercią uratował go wóz wywożący brudną bieliznę, który spłoszył zamachowców. Dwa tygodnie później Torrio odszedł z gangu na emeryturę.
20 września 1926 roku Wojciechowski przeprowadził drugi zamach na Capone. Wdarł się do lokalu Hawthorne Inn, kwatery głównej Ala Capone w Cicero w stanie Illinois. Pomimo użycia broni maszynowej w barze nikt nie zginął, jedynie kilka osób zostało rannych. Ala Capone uratował ochroniarz Frank Rio.
Trzy tygodnie później Wojciechowski został zabity, najprawdopodobniej przez gang Capone. Zamachowcy zasadzili się na Wojciechowskiego na drugim piętrze należącego niegdyś do Diona O’Baniona starego magazynu kwiatów, naprzeciwko jego głównego biura. Trzej nieznani sprawcy otworzyli ogień w stronę Wojciechowskiego. W szpitalu stwierdzono 10 kul w jego ciele. W chwili śmierci miał 28 lat.