W końcu Generał John Stuart pod naciskiem i wpływem pomyślnych wiadomości nadchodzących z Kalabrii o rozdrobnieniu i małej sile oddziałów francuskich oraz o dużej sile partyzantów zgodził się wraz z dowódcą brytyjskiej eskadry floty wojennej Sir Sidneyem Smithem na interwencję. Inną przyczyną tej inwazji była również próba pokazania mieszkańcom Sycylii, że Anglicy nie boją się stawić czoła Francuzom nie tylko na morzu, ale również na lądzie, oraz zagrożenie inwazji samej Sycylii, aczkolwiek niewielkie, lecz jednak możliwe do zażegnania przez śmiały atak uprzedzający.
Przed bitwą Lądowanie sił inwazyjnych rozpoczęło się 1 lipca 1806 r. desantem u ujścia rzeki Lamato, którego strzegły dwie kompanie polskie – jedna pod dowództwem kapitana Laskowskiego w Santa Eufemia i druga pod dowództwem kapitana Piusa Nenchy w Maida. Kapitan Laskowski próbował powstrzymać desant swoimi mizernie małymi siłami i musiał zapłacić straszliwą cenę za ten błąd, jego kompania straciła połowę stanu 110 ludzi, a reszta w nieładzie musiała uciekać przed oskrzydlającymi ich przygniatającymi siłami. Przez całe 3 dni trwał rozładunek brytyjskich oddziałów i zbieranie się okolicznej ludności, która natychmiast poprzypinała sobie czerwone kokardy na znak buntu i wsparła siły inwazyjne ok. 1000 buntowników.