Lotniskowce na śmigłowcowce desantowe przebudowywano też w Wielkiej Brytanii (HMS „Albion”, „Bulwark”, „Hermes”, przy czym przez pewien czas „Hermes” służył jako śmigłowcowiec zwalczania okrętów podwodnych).
Następnie, w kilku państwach świata, przede wszystkim w USA, zaczęto budować specjalnie zaprojektowane okręty przenoszące śmigłowce, lepiej przystosowane do operacji desantowych – pierwszym z nich był amerykański typ Iwo Jima. Współczesnym przedstawicielem tej klasy jest brytyjski HMS „Ocean”. Śmigłowcowce desantowe przenoszą od kilkunastu do ok. 40 śmigłowców.
W toku dalszej ewolucji okrętów desantowych powstały przede wszystkim okręty desantowe-doki, zabierające oprócz śmigłowców barki desantowe w zatapialnym doku. Okręty takie nie są już jednak na ogół nazywane śmigłowcowcami, zwłaszcza że śmigłowce stanowią ich uzupełniające wyposażenie w stosunku do barek, a ich liczba z reguły jest niewielka (2-6). Z kolei amerykańskie jednostki typów Tarawa i Wasp (oznaczane w USA jako klasa LHA), zabierające oprócz barek nawet ponad 40 śmigłowców, klasyfikowane są częściej jako uniwersalne okręty desantowe, tym bardziej, że operują z nich też samoloty krótkiego startu i lądowania.