Rok później Mieszko stanął na czele wojsk polskich w kolejnej wojnie z Henrykiem II. Przebieg kampanii nie był korzystny dla cesarza. Jego armia potrzebowała ponad miesiąca, by osiągnąć linię Odry, następnie napotkała silny opór wojsk Chrobrego pod dowództwem Mieszka. Henryk wysłał do księcia posłów, starając się skłonić go do zawarcia separatystycznego pokoju. Mieszko odmówił, a sam cesarz nie zdołał rozbić jego oddziałów i rozpoczął odwrót przez kraj Dziadoszan. Książę polski ruszył w pogoń za nim, zadając armii niemieckiej duże straty. Po dotarciu do Miśni bezskutecznie próbował oblegać gród swojego szwagra, margrabiego Hermana. Walki ustały jesienią i zostały wznowione dopiero w 1017 po fiasku rozmów pokojowych. Siły cesarskie sforsowały Odrę koło Krosna Odrzańskiego i omijając główne grody ruszyły w stronę Niemczy. W tym samym czasie Mieszko na czele 10 secin (legii) jazdy przeprowadził z Moraw atak na sprzymierzone z Henrykiem Czechy. Dywersyjne działanie odniosło skutek i cesarz zrezygnował z frontalnego ataku. Rozpoczął zamiast tego nieudane oblężenie Niemczy. Rok później zawarto korzystny dla Polski pokój w Budziszynie.