Wcześniej zapewne jeszcze w 1200 Leszek i Konrad, którzy osiągnęli wiek uznawany wówczas za wystarczający do sprawowania władzy, zdecydowali się podzielić ojcowizną. Księciem mazowieckim i kujawskim został wtedy Konrad, zaś sandomierskim Leszek, przy czym starszy z braci miał również nadzieję na objęcie ziemi krakowskiej wraz z przynależną do niej ziemią sieradzko-łęczycką.
Po śmierci długowiecznego władcy wielkopolskiego możni krakowscy zaproponowali objęcie dzielnicy Leszkowi Białemu. Niespodziewanie kręgi związane z wojewodą Mikołajem, obawiając się utraty wpływów politycznych, zażądały odsunięcia dotychczasowego najbliższego współpracownika Leszka, wojewody sandomierskiego Goworka. Nastąpił impas i choć dostojnik sandomierski w imię wyższych celów gotowy był ustąpić, Leszek, nie chcąc ugiąć się przed możnymi, zdecydowanie odmówił wszelkich układów. Wobec takiego obrotu sprawy wojewoda Mikołaj zaprosił do Krakowa najmłodszego (i jedynego, który pozostał przy życiu) syna Mieszka Starego, Władysława Laskonogiego.