Tymczasem pobierał jeszcze nauki kompozycji u Josepha Haydna, Johanna Schenka, Johanna Albrechtsbergera i Antonia Salieriego, nie był jednak w pełni zadowolony z żadnego nauczyciela. Zyskał również sympatię grona bogatych mecenasów i wielbicieli jego talentu, do których zaliczali się m.in. Karl Alois książę Lichnowsky, książę Joseph Franz Maximilian Lobkowitz, książę Ferdinand Johann Nepomuk Kinsky, książę Andriej Kiriłłowicz Razumowski, Moritz hr. von Fries; zaprzyjaźnił się też ze swym wieloletnim uczniem, arcyksięciem Austrii i późniejszym arcybiskupem Ołomuńca, Rudolfem Johannem Habsburgiem.

Jego pozycja społeczna i materialna była dobra. Coraz więcej komponował i wydawał (począwszy od powstałych w 1792 r. Triów fortepianowych op. 1); rola pianisty sprawiła, że tworzył przede wszystkim utwory z udziałem fortepianu. 2 kwietnia 1800 odbył się pierwszy koncert, z którego dochód przeznaczony był wyłącznie dla Beethovena; swoją premierę miała na nim m.in. I symfonia. Choć dzieło zostało przyjęte dość dobrze, krytycy często nie byli przychylni jego utworom; powtarzała się opinia, że dominuje w nich uparte pragnienie oryginalności.