Po III rozbiorze Polski (1795) zaborcy dążyli do wynarodowienia społeczeństwa, niszcząc i zamykając uczelnie, placówki naukowe i kulturalne, wprowadzając zamiast polskiego – swój język do urzędów. Najdotkliwszym ciosem dla kultury polskiej stało się wywiezienie do Rosji bogatych zbiorów Biblioteki Załuskich. W tej sytuacji do walki o stworzenie ogólnonarodowej biblioteki stanęli m.in. Czartoryscy (Puławy), Tadeusz Czacki (Krzemieniec) i Józef Maksymilian Ossoliński – fundator Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie.

Uporządkowaniem i poszerzaniem księgozbioru Ossolińskiego zajął się od roku 1794 Samuel Bogumił Linde. Dziesięć lat spędzonych u Ossolińskiego w dużej mierze poświęcił Linde na gromadzenie materiałów do Słownika języka polskiego. Czerpał je z dzieł polskich i słowiańskich zawartych w bibliotece hrabiego, korzystając nie tylko z jego opieki materialnej i poparcia moralnego, ale przede wszystkim z jego współpracy naukowej. Sława Lindego jako badacza spowodowała, że w 1804 powołano go na dyrektora Liceum Warszawskiego.