wpływy te były przez niego samego podkreślane, np. w wywiadzie z 1947 r. wreszcie renesansowa sztuka włoska, a głównie takich artystów, jak Giotto di Bondone, Masaccio i Michał Anioł. Ze sztuką włoską zetknął się w czasie podróży do Włoch, z których pierwsza miała miejsce w 1926 r. O Giotto powiedział, że „jego malarstwo to najwspanialsza rzeźba, jaką widziałem we Włoszech”, natomiast Michała Anioła określał jako „an absolute superman”.

Oprócz tych źródeł na twórczość Moore’a ogromny wpływ miała natura. Istotną rolę dla Moore’a odgrywała obserwacja przyrody i jej form, np. drzew, głazów, muszli. „Przestrzeń, odległości, pejzaż, rośliny, kamienie, kości – wszystko to oddziałuje na mnie i daje mi nowe pomysły” – pisał Moore. Był namiętnym zbieraczem różnych okazów przyrodniczych, kolekcjonował muszle, kamienie, kawałki drewna, a inspiracje tymi biomorfocznymi kształtami znajdziemy w całej jego twórczości. Jak twierdził, „rzeźba musi mieć w sobie życie, siłę witalną, musi dawać uczucie organicznej formy, określonego patosu i ciepła”. Uważał też, że czysta abstrakcja byłaby lepiej realizowana w architekturze.