Według innej koncepcji legendy o kwiecie paproci (których pochodzenie mogło stać się inspiracją dla baśni Braci Grimm) wywodzą się z braku dostatecznie precyzyjnej aż do przełomu XVIII–XIX wieku systematyki i mianownictwa roślin. Ta sama roślina na różnych obszarach nosić mogła inne nazwy. Dodatkowo mianem paproć (albo paprotka) potocznie wówczas nie określano jednej tylko rośliny, lecz był to termin ogólny, oznaczający zbiorowo wiele rodzajów roślin występujących na terenach podmokłych (sam wyraz wywodzi się z pierwiastka indoeuropejskiego „pap-r”, oznaczającego sitowie), z których wiele kwitnie w czerwcuJ. P. Horzelski – Świętojańskie wianki i kwiat paproci, Wiadomości 21/1521, Londyn 1975.
Dodatkowo do powstania legendy o perunowym kwiecie (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) przyczynić się mogły gatunki paproci zwane potocznie „paprociami kwitnącymi”, jak np. gatunki podejźrzona, których drobne sporonośne liście zebrane w obfite grona na wydłużonych łodygach sprawiają wrażenie gron kwiatowych (tym bardziej, że rośliny te mają inne liście bez zarodni). Tym samym szukanie i znajdowanie „kwiatu paproci”, choć utrudnione podmokłym gruntem i nocą, wcale nie było skazane na niepowodzenie.