Pod murami Troi konflikt trafia na martwy punkt. Nie można wyłonić zwycięzcy, gdyż kiedy jedna ze stron zyskuje przewagę traci ją na rzecz drugiej. Zacięte boje toczą się blisko 10 lat. W filmie ten okres zostaje zawężony do kilku tygodni – przypuszczalnie reżyserowi i scenarzystom ciężko było pokazać starzejących się głównych bohaterów dramatu. Mówi się też o nierealności pokazania konfliktu, który trwał dekadę – dla widza nie byłoby to atrakcyjne. Wreszcie Grecy podstępem, symulując odwrót, pozostawili kilkunastu „martwych” ludzi na wybrzeżu – ucharakteryzowanych tak, aby wyglądało to na epidemię choroby oraz wielką figurę jako dar dla boga Posejdona, drewnianego konia (koń trojański), w którego wnętrzu ukryli greckich żołnierzy. Wbrew ostrzeżeniom Parysa, syna Priama, Trojanie otworzyli bramy i wciągnęli konia do miasta. W nocy Grecy wyszli z konia i zaatakowali śpiące miasto. Niemal wszystkich Trojan wymordowano, kobiety uprowadzono w niewolę, dzieci zabito, a miasto doszczętnie spłonęło.