Attyla, który szykował zbrojne uderzenie na Galię i Italię uznał to za świetny pretekst. Jak podaje Priskos: Attyla [...] ponownie wysłał posłów na dwór w Italii z żądaniem wydania mu Honorii. Twierdził, że się z nią zaręczył, a na dowód tego przesłał pierścień, który od niej otrzymał. Twierdził również, że Walentynian powinien mu oddać połowę cesarstwa, ponieważ tę część Honoria otrzymała od ojca, a została jej pozbawiona przez chciwość brata. (Historia, fr. 20, 3 8-15) Teodozjusz II, który jednocześnie odesłał Honorię do Rzymu naciskał na Walentyniana III, by ten przystał na żądania Hunów, dlatego część autorów przyjmuje, że cała sprawa była spiskiem Bizantyjczyków, którzy chcieli odciągnąć Attylę od Tracji, choć włoski historyk Giuseppe Zecchini uważa, że za sprawą propozycji małżeństwa stała Galla Placydia, gdyż dzięki ślubowi nadany Attyli tytuł magister militum prasentalis nabrałby mocy, prowadząc do wykluczenia znienawidzonego przez nią od 423 r. Aecjusza. Wkrótce zmarł Teodozjusz i Galla, zaś Walentynian odpowiedział Attyli: Honoria nie może poślubić Attyli, ponieważ została oddana innemu mężczyźnie oraz [...] nie ma żadnych praw do cesarskiego tronu, ponieważ w Rzymie władzę dziedziczą mężczyźni, a nie kobiety. (Historia, fr.