Dnia 24 lipca stojące pod Konstantynowem wojska polskie odeszły nieco na zachód od miasta. W sobotę dnia 25 lipca Krzysztof Korycki i Samuel Osiński wysłali podjazd w kierunku Połonnego, skąd dowiedzieli się o armii kozackiej oddalonej o półtorej mili. Pojmany jeniec zeznał, że Kozacy zamierzają zaatakować Konstantynów jeszcze tej nocy. Osiński natychmiast powiadomił o tym Wiśniowieckiego, który w tym czasie był w Rosołowcach. Siły polskie zaczęły nocą cofać się pod sam Konstantynów. Miasto obsadzono piechotą, a jazda miała czekać przez noc w polu na ruchy przeciwnika. Nad ranem stanęły pod Konstantynowem wszystkie polskie wojska. Wiśniowiecki przybył pod Konstantynów 26 lipca. Wkrótce dotarł tu pułkownik Suchodolski (2300 żołnierzy, w tym 500 piechoty). Połączone siły polskie osiągnęły stan ok. 8000 żołnierzy.

Pierwsza bitwa Spodziewając się uderzenia Krzywonosa (ok. 60000 ludzi, w tym 20000 zaprawionych w boju weteranów i 40000 czerni) Jeremi Wiśniowiecki zajął Konstantynów i założył obóz nad rzeczką Szychówką. Wojsko polskie rozwinięte zostało wzdłuż rzeki Słuczy. Wysłany podjazd doniósł o zbliżającym się nieprzyjacielu. Wkrótce na prawym brzegu rzeki Słucz pokazała się potężna armia kozacka.