Pomimo ataku Curtisa przeprowadzonego, gdy Porco leciał do Mediolanu dokonać napraw samolotu, Porco uchodzi z życiem, lecz samolot nadaje się tylko do generalnego remontu. Zajmuje się nim jego stary przyjaciel, Piccolo, którego wnuczka Fio Piccolo odziedziczyła po swoim dziadku talent inżynierski. Przyłącza się ona do Porco, aby dopilnować, że zapłaci on za bardzo kosztowny remont.

Okazuje się, że Porco i Curtis stają się rywalami nie tylko do tytułu najlepszego pilota, ale również i do serca Giny. Curtis zresztą ma zwyczaj oświadczać się każdej napotkanej pięknej kobiecie, oświadcza się nawet młodziutkiej Fio. W końcu dochodzi do oficjalnego pojedynku pomiędzy rywalami, który z walki powietrznej przeradza się w bijatykę na pięści. Zwycięzcą zostaje Porco i dzięki temu jego rachunki zostają opłacone przez Curtisa, a wszyscy zaraz po tym uciekają w popłochu przed nadlatującym samolotami włoskiego lotnictwa, które przybywa, aby przerwać nielegalny pojedynek. Epilog sugeruje, że Marco powrócił do ludzkiej postaci.