Dalsze indywidualne sukcesy nieco opóźniła służba wojskowa. Na wielkoszlemowy tytuł singlowy Tony Trabert czekał do 1953, kiedy w finale mistrzostw USA pokonał Vica Seixasa. Rok później triumfował na kortach im. Rolanda Garrosa, po trzysetowym finale z rodakiem Artem Larsenem. W 1955 Trabert zdominował tenis amatorski, wygrywając łącznie 18 turniejów w grze pojedynczej, w tym trzy imprezy wielkoszlemowe. Odniósł również 12 wygranych deblowych, głównie w parze z Vikiem Seixasem. Szansę na Wielkiego Szlema zrujnowała porażka z Kenem Rosewallem w półfinale mistrzostw Australii (6:8, 3:6, 3:6), któremu – w niemal identycznym stosunku 9:7, 6:3, 6:3 – Trabert zrewanżował się w finale mistrzostw USA. Ponadto w finale mistrzostw Francji pokonał Szweda Svena Davidsona, a na Wimbledonie zwyciężył Duńczyka Kurta Nielsena. Trabert zdobył również tytuły mistrza USA w hali i na kortach ziemnych. Rezultaty te dały mu pewne pierwsze miejsce w rankingu światowym (na czele tej klasyfikacji figurował również w 1953). Sukces w Paryżu był ostatnim zwycięstwem Amerykanina w mistrzostwach Francji aż do 1989, kiedy triumfował młody Michael Chang.