Po lądowaniu Brytyjczyków wysłał on silne oddziały do strzeżenia przejść koło Narrows i na drodze do Flatbush. Jednak bardziej odległe wąwozy nie były chronione odpowiednio – po prostu wysyłano oficera z kilkoma ludźmi, którzy mieli meldować, jeśli w okolicy pojawiłby się nieprzyjaciel.
Bitwa Generał Howe wkrótce dowiedział się, że najmniejszą trudność w pochodzie na rebeliantów będzie miał, maszerując przez któryś z odległych wąwozów. Wcześnie rano 27 sierpnia, asystował Henry’emu Clintonowi, który posuwał się z silną kolumną w kierunku takiego wąwozu. Po to, żeby odwrócić uwagę Amerykanów od tego ruchu, rozkazał on generałom Grantowi i Heisterowi, atakować przejścia koło Narrows i na drodze do Flatbush. Generał Grant podszedł do najbardziej południowego wąwozu. Amerykanie początkowo chcieli uciekać, ale dowódca oddziału wyznaczony do obrony wąwozu zajął korzystną pozycję i dzielnie ją utrzymywał. Generał Heister, z „Hesami” ostrzeliwał drogę Flatbush.
Kiedy uwaga Amerykanów była skupiona na tych dwóch kolumnach, główne siły Brytyjczyków kierowały się ku odległemu przejściu przez grzbiet.