Płyta brzmiała zupełnie inaczej niż poprzednie albumy Bowiego, została utrzymana w stylistyce białego soulu (blue-eyed soul) i była odpowiedzią tego artysty na amerykańską muzykę, którą usłyszał, przebywając w Stanach Zjednoczonych w czasie tournée związanym z płytą The Rise….

Jego nowa persona, niezmieniona na następnej płycie Station to Station (1976), to Thin White Duke, śpiewający, według określenia samego Bowiego, „plastikowy soul”. W tym czasie Bowie uzależnił się od kokainy i wielu krytyków przypisywało temu specyficzne brzmienie muzyki. Sam Bowie stwierdził kiedyś, że w ogóle nie pamięta sesji nagraniowej do albumu. Według muzyka w tamtym okresie miał „żywić się” jedynie mlekiem, czerwoną papryką i kokainą.

Trylogia berlińska mały|Bowie jako Thin White Duke w Maple Leaf Gardens w Toronto (1976) Pod koniec 1976, zainteresowany nowo powstającą muzyką niemiecką, Bowie przeniósł się do Berlina Zachodniego, gdzie nagrał dwa następne albumy i zajął się produkcją nagrań innych wykonawców, w szczególności Iggy’ego Popa. Station to Station stał się punktem wyjścia do następnego albumu Low (1977), który był pierwszym z trzech albumów nagranych w tak zwanej „trylogii berlińskiej” wspólnie z Brianem Eno. Utwory z Low zostały zainspirowane ówczesnym niemieckim rockiem (tzw.