Kolejnym przystankiem na piłkarskiej drodze Touré była Grecja. Broniąc barw Olympiakosu Pireus zadebiutował w Lidze Mistrzów. Wtedy też o graczu z Wybrzeża Kości Słoniowej po raz pierwszy zrobiło się głośno w Europie. Dobre występy w zmaganiach o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu zaowocowały ofertami z kilku zagranicznych klubów, między innymi AS Monaco, do którego piłkarz przeniósł się w następnym sezonie. Jednak i we Francji Touré nie pozostał zbyt długo. Po jednym sezonie gry dla tej drużyny, w której barwach zdobył 5 bramek w 27 spotkaniach zawodnikiem zainteresowali się działacze FC Barcelony i wykupili go za 12 milionów euro, podpisując kontrakt na cztery lata. Piłkarz występował w Dumie Katalonii z numerem 24 na plecach. Zapisana w kontrakcie klauzula odstępnego wynosiła 90 mln euro.

W sezonie 2008/2009 wraz z Barceloną zdobył potrójną koronę: Primera División, Ligę Mistrzów i Puchar Króla. Touré zdobył trzy bramki, dwie w lidze i jedną w Pucharze Króla, którą strzelił w wygranym 4:1 finale z Athletic Bilbao. Yaya grał także w finałowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United (wygrana 2:0).