W ten sposób zapoczątkowano tworzenie nowej, nowoczesnej dzielnicy mieszkalnej, w którą szybko zaczęli inwestować tutejsi przedsiębiorcy budowlani i mieszkać najzamożniejsi mieszkańcy miasta.

Procedura inwestycyjna wyglądała następująco. Przeznaczone pod zabudowę działki, zazwyczaj całe kwartały ulic, kupowali przedsiębiorcy budowlani, którzy często bywali jednocześnie architektami. Następnie, za pieniądze własne, a przede wszystkim pożyczone w bankach (tutejsi bankierzy z firmy "Selle & Mattheus" szczycili się, że za pożyczone przez nich pieniądze wybudowano 10 procent kamienic na Tarninowie. A przecież był to jeden z wielu banków działających wówczas w Legnicy). Należy też pamiętać, że pieniędzy szukano m.in. także w kasach oszczędnościowych w ościennych powiatach, a także o tym, że niekiedy budowano także za zaliczki wpłacane przez przyszłych właścicieli. Zazwyczaj jednak kamienice (dotyczy to także niektórych willi) były sprzedawane dopiero po zakończeniu ich budowy. Oczekiwanie na kupca trwało niekiedy długo. Na ten okres przedsiębiorcy budowlani zamieniali się w kamieniczników wydzierżawiając poszczególne mieszkania.