Co więcej, drugi teoremat ekonomii dobrobytu stwierdza, iż każdy cel redystrybucyjny zostanie osiągnięty w maksymalnym zakresie, gdy dokonamy realokacji dochodu, a następnie pozostawimy rynek w spokoju aby automatycznie dokonał optymalizacji efektywności.
Nie należy zapominać o tym, że teorematy te obwarowane są licznymi założeniami, m.in. nieobecnością dóbr zewnętrznych i tzw. dóbr publicznych, pełną dostępnością informacji oraz założeniem, że każde dobro posiada swój rynek. Pierwsze twierdzenie oznacza po prostu, że rynki muszą być doskonale konkurencyjne. Co z kolei oznacza, iż firmy nie są ceno twórcami, a ceno biorcami. Cenę przyjmują one jako egzogeniczną, ustaloną odgórnie przez działanie sił rynkowych. Co więcej, brak barier wejścia/wyjścia z rynku oznacza niewystępowanie tzw. czystego zysku ekonomicznego. Firmy zarabiają akurat tyle, by pokryć swoje koszty.
Założenie doskonałej konkurencji jest niewątpliwie dobrym przybliżeniem warunków panujących na niektórych rynkach, a nawet warunków panujących w całej gospodarce.