Szeloba żyła w swojej kryjówce przez kolejne stulecia, żywiąc się wszelakimi żywymi istotami, elfami, ludźmi czy orkami. Nikomu nie służyła, pragnęła tylko zaspokajać swój monstrualny głód i zadawać wszystkim śmierć. Przełęcz na której polowała okryła się ponurą sławą i budziła strach, nawet gdy przez część Trzeciej Ery Gondor kontrolował te tereny. Po jawnym powrocie Saurona w 2951 roku Trzeciej EryDaty w tym artykule podano za: przyszło Szelobie żywić się tylko orkami z garnizonów sąsiednich twierdz, zwłaszcza z najbliższej wieży Cirith Ungol. Władca Ciemności doskonale zdawał sobie sprawę z jej obecności na przełęczy. Było mu to jednak na rękę, bowiem dzięki wielkiej i nienasyconej pajęczycy mógł być pewien, iż nikt niepostrzeżenie nie przedostanie się do Mordoru. Czasami też kazał rzucać jej na pożarcie bezużytecznych dla siebie jeńców.
Podczas wędrówek po pograniczu Mordoru (w 2980 roku) Gollum spotkał Szelobę, zapuszczając się w góry. Nieoczekiwanie nie zginął, lecz został jej sługą,