Może być więc tak, że ktoś w niedostępnej dla nas głębi sumienia z wiarą skłonił się już do Boga, ale ten proces zbawczy nie rozwinął się do pełnego katolickiego chrześcijaństwa.
Twórcą pojęcia był Karl Rahner, teolog Soboru Watykańskiego II, który wskazywał na wartość autentycznej miłości międzyludzkiej oraz wierność osoby rozpoznanej prawdzie o samej sobie. Obie te sfery egzystencji człowieka wspierane są przez łaskę jako spełniające etyczny wymiar Ewangelii i dotykające tajemnicy Wcielenia Boga. Metodologicznie Rahner sięgał po elementy filozofii Immanuela Kanta oraz Martina Heideggera zinterpretowane w świetle systemu św. Tomasza z Akwinu. Jest to zatem próba zestawienia fenomenologii i neotomizmu. Ostatecznie Rahnerowska definicja „anonimowego chrześcijaństwa” brzmi:
(...) anonimowy chrześcijanin to człowiek który de facto poprzez wiarę, nadzieję i miłość przyjął w wolności to pełne samoofiarowanie się ze strony Boga, a który jednak, z drugiej strony, nie jest w żadnym stopniu chrześcijaninem, tak na poziomie życia społecznego (na podstawie chrztu i przynależności do Kościoła), jak i na poziomie przedmiotowo obiektywizującej świadomości (na podstawie świadomej wiary chrześcijańskiej, będącej owocem słuchania explicite głoszonej chrześcijańskiej Dobrej Nowiny);