Po niepowodzeniu zamachu spadła na niego główna odpowiedzialność; wypierał się swego udziału, ale wobec oczywistych dowodów władze austriackie zakazały mu pobytu na swym terytorium.

Na emigracji

Po upadku konfederacji w 1772, zaocznie skazany w sierpniu 1773 r. na śmierć za próbę królobójstwa, musiał emigrować z Polski. Władze żadnego kraju europejskiego nie chciały go jednak przyjąć. Początkowo przebywał na Śląsku, w Dreźnie i we Francji. Po wydaniu wyroku udał się do Turcji, skąd jednak po interwencji dyplomatycznej go wydalono, a następnie znów nielegalnie przebywał we Francji, skąd w połowie 1777 r. wyjechał na zaproszenie generała Lafayette’a do powstających właśnie Stanów Zjednoczonych Ameryki.

W latach 1777–1779 walczył w szeregach armii Jerzego Waszyngtona w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. 11 września 1777 w bitwie nad Brandywine dzięki swojej odwadze, brawurową szarżą kawaleryjską (skośne uderzenie na front i prawe skrzydło Anglików) uratował życie Jerzego Waszyngtona i osłonił odwrót sił amerykańskich. W uznaniu zasług wojennych Pułaskiego, uchwałą Kongresu z dnia 15 września 1777 roku mianowano go "dowódcą amerykańskich lekkich dragonów w randze jenerała brygady", co oznaczało objęcie dowództwa nad całą konnicą Armii Kontynentalnej.