Przygotowania Anglików Edward ulokował swoje oddziały na wzgórzu, co zapewniało dogodne warunki do obserwacji przeciwnika i miało spowolnić tempo ewentualnego ataku. Liczebność walczących oddziałów nie jest do końca poznana. Różne szacunki oceniają siły francuskie na 20 do 40 tysięcy żołnierzy, w tym 12 tysięcy zbrojnych i 6 tysięcy kuszników genueńskich, a siły angielskie na 8 do 14 tysięcy żołnierzy, w tym 2–3 tysiące zbrojnych, 5–10 tysięcy łuczników, tysiąc włóczników. Jedno jest pewne – przewaga liczebna Francuzów była znaczna, ale wojsko Edwarda III dysponowało najnowocześniejszą bronią: trzema armatami. Ich skuteczność nie była duża, robiły natomiast mnóstwo huku i dymu, co bez wątpienia mogło przestraszyć wroga. Wzmianka o angielskich armatach w bitwie pod Crécy uznawana jest za pierwszą pewną informację o bojowym użyciu tej broni w polu.

Anglicy bardzo solidnie przygotowali się do czekającej ich bitwy. Cały 25 sierpnia poświęcili na wytyczenie i umocnienie pozycji obronnych zasiekami, rowami, częstokołem. Rycerze bez sprzeciwu wykonali także królewski rozkaz, zgodnie z którym mieli stanąć do bitwy obok zwykłych żołnierzy. W innych feudalnych armiach byłoby to nie do pomyślenia.