W krótkim czasie przerodziły się one w zbiorowe manifestacje, do których dołączali kolejni studenci, a także robotnicy i mieszkańcy Pekinu, zaczęto na nich coraz głośniej poruszać tematy polityczne, ekonomiczne i związane z bieżącymi problemami kraju oraz formułować postulaty do władz. W maju protesty przybrały formę strajku głodowego oraz okupacji placu, dodatkowo zbiegły się one z wizytą Michaiła Gorbaczowa w Pekinie, a demonstracje zaczęły obejmować kolejne miasta na terenie Chin.

Po kilku tygodniach władze partyjno-państwowe zadecydowały o siłowym stłumieniu protestów. Na plac Tian’anmen zostało skierowane wojsko, które w nocy z 3 na 4 czerwca otworzyło ogień do protestujących i za pomocą czołgów rozpędziło demonstrantów; masakra ta przeszła na świecie do historii jako masakra na placu Tian’anmen (). W Chinach kontynentalnych wydarzenie to jest eufemistycznie określane jako incydent z 4 czerwca (), a same protesty, jak i ich pacyfikacja, są do dziś jednym z najbardziej drażliwych oraz cenzurowanych tematów w Chińskiej Republice Ludowej.