Po uwolnieniu przedostał się w rodzinne strony w okolice Łap, które znajdowały się wówczas pod okupacją radziecką. Brał udział w likwidacji wielu konfidentów i funkcjonariuszy NKWD. Na początku 1942 r. wstąpił do AK, zostając dowódcą plutonu, a od 1944 r. adiutantem Witolda Leszke ps. „Witold”, komendanta Obwodu AK Wysokie Mazowieckie. Wiosną tego roku objął referat broni w komendzie Obwodu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie ukrywał się zagrożony aresztowaniem przez NKWD. W grudniu 1944 r. uciekł próbującym go aresztować funkcjonariuszom MO. W styczniu 1945 r. ponownie nawiązał kontakt z W. Leszke i stanął na czele oddziału samoobrony Obwodu AKO Wysokie Mazowieckie. Następnie przeszedł do Zrzeszenia WiN. Podzielił swój oddział na dwie grupy; dowódcą jednej był on sam, a drugiej Józef Godlewski ps. „Topór”.

Kamieński wraz ze swoim oddziałem 17 lutego 1945 r. był obecny w Sokołach, kiedy oddział Karola Gasztofta „Zemsty" dokonał tam pogromu Żydów. „Huzar", jak sam utrzymywał, został poproszony przez Gasztofta o likwidację jednej osoby narodowości żydowskiej, jednak nie wiedział, jaka osoba miała zostać zlikwidowana. Zadaniem oddziału „Huzara" było obstawienie posterunku MO.