Polana należała do górali ze wsi Waksmund, stąd jej nazwa. Dawniej była główną polaną Hali Waksmundzkiej. Była koszona, na jej południowo-zachodnim rogu stały zabudowania pasterskie (szałas i kilka szop). Jak zanotował Walery Eljasz w swych „Szkicach z podróży w Tatry” w 1872 r., Polanę Waksmundzką od współposiadaczy jej, gospodarzy ze wsi Waksmundu nabyli (...) Lichajowie z Białego Dunajca i radziby jej nazwę na Lichajową przemienić, o czem nam rozpowiadał góral na tej polanie (...). Zdaje mi się jednak, że się imię Waksmundzkiéj polany zanadto rozpowszechniło, aby go się dało zmienić na nowe od nazwiska świeżych posiadaczy.
W 1955 r. polana miała powierzchnię ok. 15 ha, ale w 2004 r. w wyniku zarośnięcia jej powierzchnia zmniejszyła się o 47% i polana nadal zarasta.
Polany nie przecina żaden szlak turystyczny, choć dawniej prowadziła przez nią droga do Morskiego Oka. Na północnym skraju polany, przy tej drodze, znajduje się żelazny krzyż, odlany w Kuźnicach, ufundowany przez prof. Maksymiliana Nowickiego, badacza fauny tatrzańskiej, jednego z inicjatorów objęcia ustawową ochroną kozic i świstaków (był to pierwszy w Europie tego typu akt prawny, uchwalony został w 1868 r.).