W wyborach w 2019 bezskutecznie ubiegał się o mandat posła do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca na okręgowej liście komitetu Lewica Razem.

W 2020 zarejestrował swój komitet wyborczy w wyborach prezydenckich, kandydując z poparciem Unii Pracy, Polskiej Lewicy, Krajowej Partii Emerytów i Rencistów oraz stowarzyszeń Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka i Ruch Ludzi Pracy (przed wyborami poparła go również Komunistyczna Partia Polski). Państwowa Komisja Wyborcza, z uwagi na zakwestionowanie części podpisów i w konsekwencji brak wymaganej liczby ważnych podpisów, odmówiła rejestracji jego kandydatury. Po drugim rozpisaniu wyborów prezydenckich na czerwiec 2020 polityk ponownie zgłosił swoją kandydaturę, dostarczając dodatkowe podpisy. PKW odmówiła jego rejestracji, jednak jego skarga została uwzględniona przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, co umożliwiło mu start w wyborach. W pierwszej turze z 28 czerwca 2020 otrzymał 27 290 głosów (0,14%), zajmując przedostatnie, 10. miejsce. W II turze nie udzielił poparcia żadnemu z kandydatów.