Następnie od 1937 roku kształcił się w prywatnej szkole malarskiej im. Gierymskiego w Katowicach, będącej odpowiednikiem dzisiejszego liceum plastycznego, prowadzonego przez wybitnego kolorystę Czesława Rzepińskiego. Miał tam opinię jednego z najzdolniejszych uczniów{Kronika Katowic- Seweryn A. Wisłocki "Z Ewaldem Gawlikiem intymne rozmowy o sztuce i próba szerszej refleksji" str. 51 .. Zamierzał studiować w ASP w Krakowie.

Plany te udaremnił wybuch wojny. Gawlik wywieziony na przymusowe roboty w okolice Drezna, wolny czas spędzał w Galerii Drezdeńskiej, studiując dzieła wielkich mistrzów. Tam zafascynowało go malarstwo Vincenta van Gogha, pod wpływem którego pozostał do końca życia. W 1940 roku, dzięki interwencji swojego ojca, zwolniony został z przymusowej pracy u bauera i po pomyślnie zdanych egzaminach przyjęto go do Drezdeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Lecz po zaledwie kilku miesiącach nauki, powołany został z kolegami i kadrą pedagogiczną do Wermachtu. Skierowano go na placówkę wartowniczą do Laponii, poza krąg polarny, gdzie przebywał dwa lata. W tym czasie zainspirowany piękną przyrodą Laponii, intensywnie pracował twórczo, między innymi zaczął wykonywać akwarele.