urok, który kazał innym jej służyć, nie mógł jednak ukryć jej pragnienia całkowitej dominacji i zazdrości wobec cudzych sukcesów”. Talleyrand uważał, że wielka księżna „miała umysł Cromwella w ciele pięknej kobiety. Urodzona z silnym charakterem, wdzięczna, urocza, niewyobrażalnie pociągająca, nie miała jedynie daru ukrywania swej miłości do władzy”.
Skłonność Metternicha do Karoliny nie przeszkodziła mu w uwiedzeniu swawolnej pani Junot w Paryżu. Romans Karoliny i Metternicha trwał ponad dwa lata, póki wielka księżna nie położyła mu kresu w swoim niepowtarzalnym stylu, gdy ambasador wyjechał do Wiednia. Zamaskowana, zaczepiła Junota na balu i powiedziała mu, że znajdzie w buduarze żony szkatułkę z listami miłosnymi od Metternicha do jego żony – miejsce odkryła dzięki przekupieniu pokojówki pani Junot. Generał wpadł w wściekłość i prawie nie zabił małżonki. Całą tę historię później żona Junota spisała, ale nie może być uznawana za w pełni wiarygodną, ponieważ zażywała wtedy opium. Mimo to brzmi ona prawdziwie i odsłania mściwe okrucieństwo Karoliny. thumb|left|200px|Napoleon I, brat Karoliny. Gdy okazało się, że cesarzowa Józefina nie może dać cesarzowi potomka, Karolina zaraz zaczęła knuć przeciwko niej.