4 grudnia 1936 Melchor Rodríguez García został mianowany generalnym inspektorem więziennictwa. Położył on kres mającym do tej pory miejsce masowym egzekucjom więźniów (zob. Paracuellos del Jarama).

Często angażował się osobiście, by nie dopuścić do samosądów. Najbardziej znany taki wypadek miał miejsce w bazie lotniczej Alcalá de Henares, gdzie przetrzymywano przeciwników Republiki. 5 grudnia Rada Obrony Madrytu próbowała zabrać stamtąd więźniów pod pozorem ich ewakuacji. Tego typu "ewakuacje" przeprowadzane były już wcześniej i oznaczały dla więźniów egzekucję. Tym razem miał to być odwet za śmierć dziewięciu zwolenników Republiki. Rodríguez, zawiadomiony przez dyrektora więzienia (który już wcześniej oponował przeciwko likwidacji zakładu), udał się na miejsce i stanowczo odmówił wydania więźniów, stwierdzając, że raczej wydałby im broń niż pozwolił na ich zabicie. Wśród uratowanych byli między innymi: generał Valentín Gallarza, znany piłkarz Ricardo Zamora, polityk Ramón Serrano-Súner, Rafael Sánchez Mazas i Fernández Cuesta. Łącznie uratowano 1532 osoby.