Edmund Małachowicz wyraził przypuszczenie, że pierwotnie kościół miał mieć trzeci poziom w postaci empory otaczającej zarówno prezbiterium, jak i nawę i połączonej mostkiem z położonymi nietypowo od wschodu zabudowaniami klasztoru, co tłumaczyłoby obecność pozostałości bardzo masywnych przypór, fundamentu filara po stronie wschodniej oraz skutego lica muru. Jednocześnie można zdaniem Małachowicza doszukiwać się analogii z ośmioboczną i otoczoną galerią kaplicą Karola Wielkiego w Akwizgranie. thumb|left|Wnętrze kościoła św. Marcina – ołtarz thumb|left|Kolaż – kościół św. Marcina we Wrocławiu stan na 2011 r. thumb|Kościół św. Marcina – widok od północnego zachodu z pomnikiem Jana XXIII w oddali wieża kolegiaty
Wobec ufundowania przez Probusa kolegiaty św. KrzyżaZarówno osoba fundatora, jak i cechy konstrukcyjne obiektów wskazują na to, że oba kościoły były dziełem tego samego warsztatu, który musiał porzucić wcześniejszą budowę. prace nad kaplicą i sąsiadującym z nią od południowego wschodu klasztorem prawdopodobnie przerwano w roku 1287. Wedle testamentu Henryka Probusa pogrzeb w prezbiterium kolegiaty miał mieć charakter tymczasowy, zaś po ukończeniu kościoła i klasztoru NMP (tj. obecnego św. Marcina) miało nastąpić przeniesienie pochówku, do czego jednak nigdy nie doszło.