Po niepowodzeniach na początku lat 70., Ferrari odrodziło się w 1974. Wiara zespołu w mało znanego Laudę została szybko nagrodzona 2. miejscem w otwierającym sezon Grand Prix Argentyny. Pierwsze zwycięstwo Austriaka przyszło w Grand Prix Hiszpanii 3 wyścigi później. Chociaż Lauda ustanawiał tempo, zdobywając 6 pole position z rzędu, to mieszanka niedoświadczenia i zawodności samochodu spowodowała, że wygrał jeszcze tylko jedno Grand Prix w sezonie – Grand Prix Holandii. W klasyfikacji generalnej zajął 4. miejsce. thumb|left|Niki Lauda (1975) Sezon 1975 zaczął się słabo dla Laudy. W pierwszych 4 wyścigach najlepszą lokatą było 5. miejsce. Jednak Lauda wygrał 4 z następnych 5 wyścigów, a tytuł mistrza świata zapewnił sobie zwycięstwem w ostatnim wyścigu sezonu – Grand Prix Stanów Zjednoczonych.
W odróżnieniu od sezonu 1975, Lauda zdominował początek kolejnego roku. Wygrał 4 z 6 pierwszych wyścigów, a w pozostałych zajął 2. miejsca. Do czasu piątej wygranej w Grand Prix Wielkiej Brytanii miał ponad dwukrotnie więcej punktów od drugiego Jodiego Schecktera. Utrzymanie tytułu mistrzowskiego wydawało się formalnością. Byłby pierwszym, który tego dokonał od czasów Jacka Brabhama (1959–1960).