W konsekwencji, japoński Sztab Generalny zdecydował powrócić do konstruowania dużych niszczycieli o uzbrojeniu porównywalnym ze „specjalnym typem” oraz o wyższej prędkości, niż poprzednie typy i pozbawionych ich wad.

Okręty typu Asashio wywodziły się konstrukcyjnie z typu Shiratsuyu, jednakże były znacznie powiększone, w tym nieco poszerzono ich kadłub dla uzyskania lepszej stateczności. Dzięki temu, można było na rufie rozmieścić dwie dwudziałowe wieże, w dwóch poziomach, przez co uzbrojenie artyleryjskie wzrosło do 6 dział 127 mm. Uzbrojenie torpedowe pozostało takie, jak na poprzednim typie (w porównaniu z „typem specjalnym” liczba wyrzutni zmniejszyła się o jedną, lecz liczba dostępnych torped wzrosła o jedną, a czterorurowe aparaty zapewniały lepsze wykorzystanie masy od trójrurowych). Wyporność niszczycieli wprawdzie wzrosła ponad limity traktatowe, lecz Japonia w tym okresie odeszła już potajemnie od ich przestrzegania dla nowo budowanych okrętów, a wkrótce także odeszła oficjalnie.