22 czerwca 1768 w czasie konfederacji barskiej stanął do obrony miasta. Według relacji o. Wincentego Wytyszkiewicza OFM, z 1792 r. po dwukrotnym trafieniu nieprzyjacielskiego oficera bez żadnych skutków, za trzecim razem strzelił z broni nabitej guzemZob. kolekcja srebrnych guzów do żupanów, za: od żupana i zabił dowodzącego wojskami rosyjskimi generała Iwana PaninaRelacja o. Wincentego Wytyszkiewicza OFM: ...Kiedy jednak strzały armatnie nie zdołały bramy wybić... Panin [w rzeczywistości podpułkownik Bock] szukał sposobu i miejsca wedle Bramy Floriańskiej, jeżdżąc na koniu ze swymi oficerami, ukazując miejsca muru szpadą – w które by bombardować mieli. Natychmiast spostrzegłszy jeden z obywatelstwa, będący na murze mieszczanin Marcin Oracewicz, kunsztu pasamoniczego, nabiwszy sztuciec, ugodził Panina w piersi, lecz ten będąc pod kamizelką uzbrojony zbroją, nic mu nie szkodziło. Poznawszy być uzbrojonego wodza Oracewicz, nabiwszy powtórnie broń, mierzył do głowy, co jak tylko kapelusz jego trafiwszy i przestrzeliwszy Panin oddał dzielnemu strzelcowi ukłon. Marcin Oracewicz tak po dwa razy omylon i chybionym zostawszy, nie omieszkał trzeci raz sztućca swego nabić – jak inna wiadomość podaje, guzikiem od żupana – i mierząc ku głowie trafił w zęby i zwalił Panina z konia.