ben , ale zachodnionor. bein „ts.”, ale strnord. ey „wyspa” > ogólnonor. øy „ts.”). Dodatkowo między tematem a końcówką mianownika liczby pojedynczej rzeczowników i przymiotników a-tematycznych pojawia się słaba samogłoska wtrącona e, która jednak wraz z samą końcówką zanika w późnej dobie wczesnej (strnord. hestr „koń” > śrnor. hester „ts.” > norw. hest „ts.”, por. isl. hestur z utrzymaną samogłoską wtrąconą i końcówką).

Fleksja norweska ulega w dobie średniej znacznym uproszczeniom. We fleksji czasownikowej zanika najpierw tryb łączący, następnie odmiana czasownika przez liczby, a później także przez osoby. Czasowniki mocne zaczęły stopniowo zatracać ślady regularności procesu stojącego za wymianami samogłoskowymi (chociaż w mniejszym stopniu, niż to ma miejsce w języku angielskim); część z nich przeszła do paradygmatu regularnego. Mniej więcej w tym samym czasie rozpoczyna się proces redukcji odmiany przez przypadki – jej pozostałości to odrębne formy zależne dla zaimków osobowych oraz enklityczne -s, które dostawiane jest do całej grupy nominalnej (den pene jentas hus „dom pięknej dziewczyny”, a nie **dens penes jentas hus, strnord. gentu hús fǫgru).